Świnka Peppa Po Polsku Nowe Odcinki ❀ Świnka Peppa Bajka Dla Dzieci ❀ Część 15 ❀✓

Świnka Peppa Po Polsku Nowe Odcinki ❀ Świnka Peppa Bajka Dla Dzieci ❀ Część 15 ❀✓

Remont mieszkań kijów

Drogi najem mieszkań w stolicy

Grażyna Błaszczak 03-07-2016, ostatnia aktualizacja 03-07-2016 07:17

Warszawiak na czynsz za lokum na wolnym rynku pracuje 110 godzin, a Berlińczyk - tylko 40.

autor: Robert Gardziński źródło: Fotorzepa Średni miesięczny koszt wynajęcia mieszkania w Warszawie znacznie przekracza 40 zł za mkw. +zobacz więcej

- Warszawa jest jedną z najdroższych europejskich stolic, jeśli wziąć pod uwagę relację pensji do czynszu. Przeciętny miesięczny koszt wynajęcia stołecznego lokalu znacznie przekracza 40 zł za mkw. - mówi Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl.

Powołuje się na dane firmy UBS, które potwierdzają, że pod względem cenowej dostępności najmu Warszawa jest jedną z najdroższych europejskich stolic. - Warszawiacy z zazdrością mogą patrzeć na relację między pensjami oraz czynszem w takich miastach jak Wiedeń, Berlin, Sztokholm, Zurych, a nawet Lublana - dodaje Andrzej Prajsnar.

Słaby wynik Warszawy

Wyniki badań UBS wskazują, że za wynajem warszawskiego mieszkania na przełomie I i II kw. 2015 roku, średnio trzeba było zapłacić 630 dolarów amerykańskich (2344 zł po kursie USD/PLN z okresu marzec - kwiecień 2015 r. wynoszącym 3,72 zł). Wynagrodzenie netto za godzinę pracy przeciętnego warszawiaka zostało oszacowane na poziomie 5,7 dolara (ok. 21 zł).

- Po zestawieniu tych wyników z informacjami dotyczącymi pozostałych miast Europy można zauważyć, że Warszawa prezentuje się dość kiepsko pod względem cenowej dostępności najmu. W rankingu wysokości czynszów, polską stolicę trudno porównywać z takimi miastami jak Londyn (przeciętny koszt wynajmu: 2360 dolarów za miesiąc) lub Oslo (1940 dolarów miesięcznie). Trzeba jednak odnotować, że wynajem statystycznego mieszkania jest tańszy w Pradze (550 USD), Bratysławie (580 USD) i Wilnie (550 USD) - tłumaczy Prajsnar.

Pod względem wysokości czynszów za lokal, Warszawa może konkurować z Budapesztem (średnia: 6

Source: http://wgospodarce.pl/informacje/20876-remont-sieci-energetycznej-niezbedny-polska-moze-zgasnac



Watch video:

Świnka Peppa Po Polsku Nowe Odcinki ❀ Świnka Peppa Bajka Dla Dzieci ❀ Część 15 ❀✓

ремонт квартиры киев

Niedawny kryzys związany z ograniczeniami w dostawach prądu unaocznił to, że polska energetyka potrzebuje rynku mocy, czyli mechanizmu umożliwiającego pokrycie zapotrzebowania na energię elektryczną w każdej sytuacji - uważają eksperci.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne wskazują, że sierpniowe ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej dla dużych odbiorców miały w dużej mierze podłoże losowe, związane z długotrwałymi upałami i awarią elektrowni w Bełchatowie. Ograniczenia w dostawach prądu odczuło ok. 8 tys. przedsiębiorstw. Zdaniem ekspertów niedobory mocy są jednak wynikiem braku zdecydowanych działań w celu zapewnienia rezerw mocy na wypadek sytuacji kryzysowych czy braków energii związanych np. z wyłączaniem starych elektrowni.

"Obiektywnie muszę przyznać, że dobrze poradziliśmy sobie z zarządzaniem kryzysowym. Polska mogłaby być tu wzorem w porównaniu np. z podobnymi sytuacjami w Kalifornii czy we Francji, którym miałem okazję się przyglądać. Nie zmienia to jednak faktu, że dla zapewnienia bezpieczeństwa elektroenergetycznego musimy pilnie zadbać o tzw. rynek mocy, czyli mechanizm zapewniający taką ilość mocy, która umożliwi pokrycie zapotrzebowania na energię elektryczną w każdej sytuacji. Prace w tym kierunku należy przyspieszyć. W mojej ocenie musimy podjąć kluczowe decyzje w ciągu roku, jeśli chcemy, by system zaczął działać na przełomie 2017 i 2018 roku" - powiedział Jan Kowalczyk, partner w Banner Group, były wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Najbardziej znane rozwiązania zagraniczne, z których mogłaby skorzystać Polska to brytyjski model rynku mocy, opierający się na dwóch filarach: aukcjach zapewniających pokrycie kosztów stałych dostawców mocy i kontraktów różnicowych gwarantujących cenę energii w przyszłości, oraz francuski, działający na zasadach podobnych do polskich zielonych certyfikatów.

"Ministerstwo Gospodarki już w 2013 r. (...) zapowiadało, iż w okresie od 2016 do 2017 roku istnieje duże ryzyko wystąpienia deficytu mocy w szczycie zimowym i letnim. Dotychczas wprowadzono szereg dobrych zmian przepisów zapewniających modernizację sieci energetycznej oraz namiastki rynku mocy. Teraz trzeba jednak poczynić jak najszybciej kolejne kroki" - uważa Michał Rybicki, organizator Forum dla Wolności i Rozwoju Law4Growth. To inicjatywa, w ramach której prowadzone są badania w 21 krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej m.in. pod kątem przepisów służących przedsiębiorczości; wyniki analiz zostaną zaprezentowane w październiku.

Informacja o tym, że Polska ma kłopoty z dostawami prądu może negatywnie wpłynąć na nastroje inwestorów zagranicznych. Budzi to też niepokój wśród tych, którzy już są obecni w Polsce.

„W dzisiejszych, bardzo dynamicznych czasach ryzyko jest wpisane w biznes, a bezpieczeństwo to jeden z kluczowych czynników branych pod uwagę przy wyborze lokalizacji inwestycji oraz przy decyzjach o ewentualnym rozwoju zakładów i centrów już obecnych w danym kraju. Dotyczy to zarówno kwestii politycznych, gospodarczych, jak również ciągłości i komfortu prowadzenia działalności. Bezpieczeństwo energetyczne to kluczowy aspekt zarówno dla produkcji, jak i usług biznesowych" - powiedział Paweł Panczyj, dyrektor zarządzający ABSL (Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych).

Wprowadzenie rozwiązań zapewniających stabilność energetyczną będzie jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed polskim parlamentem w nowej kadencji, a rynek mocy może być tutaj szczególnie istotny.

W zeszłym tygodniu agencja Reuters podała, że według Komisji Europejskiej niemiecki plan przeniesienia bloków węglowych do rezerwy może zostać potraktowany jako niedozwolona pomoc publiczna. Niemcy chcieli zachować część elektrowni węglowych w wypadku niespodziewanych spadków dostaw mocy ze źródeł odnawialnych, które są uzależnione od czynników pogodowych. Podobny problem możemy mieć w Polsce. Tymczasem Komisja Europejska zdecydowanie dąży do otwarcia rynku energii w Unii Europejskiej, przy jednoczesnym zapewnieniu dostaw energii przede wszystkim ze źródeł odnawialnych.

W czerwcu unijny komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Canete podkreślał, że celem nowych regulacji jest zapewnienie stabilności energetycznej przy jednoczesnym przedkładaniu systemów regionalnych nad państwowymi. W praktyce może to oznaczać, że państwa opierające się na tradycyjnych, wysokowęglowych źródłach energii będą uzależnione od dostaw energii z innych krajów. Z najnowszego raportu Platts Renewable Power Tracker wynika, że kraje takie jak Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Francja i Hiszpania tylko w pierwszym półroczu 2015 r. zwiększyły produkcję energii elektrycznej wytwarzanej z wiatru i słońca o 8 GW do 175 GW. To właśnie te kraje mogą rozdawać karty na zunifikowanym rynku energii.

Source: http://www.zw.com.pl/artykul/669220.html